Szanowni Państwo, Drodzy Karatecy,
od wielu lat na obozach karate, na które jeździmy, czytam Karatekom wieczorami książki, różne, ale nieprzypadkowe. Założenie było takie, że owe czytanie miało być atrakcją, budowaniem oazy bezpieczeństwa dla najmłodszych, niestety… (cóż), okazało się, że wieczorami spotykaliśmy się również ze starszymi. Mam propozycję, by w ten zwariowany czas przywrócić obozowy zwyczaj. Poproszę o pilną informację zwrotną – czy pomysł jest dobry? jeśli tak, to lepiej o godz 20, czy o 21? spotykalibyśmy się 3 razy w tygodniu na zoom.us. Proszę o odzew

